Terakotowa Armia- jeden z symboli Chin, znana nawet gornolotnie przez niektorych "najwiekszym odkryciem archeologicznym XX wieku", to niestety rozczarowanie. Wojownicy, rzeczywiscie wygladajacy niezwykle(kazdy ma odmienne rysy twarzy) i tworzacy efektowne pary zostali tak rozmieszczeni, ze chodzac po galeriach ich za bardzo nie widac(dopiero na zblizeniach zdjec). Co gorsza zas- z jakiegos zupelnie niezrozumialego powodu... pozbawiono ich broni, przez co wygladaja groteskowo(a bron gdzies w magazynach skladuja). Zreszta samo zwiedzanie Armii, ulokowanej niczym w jakiejs fabryce, badz hangarze to zadna przyjemnosc: malo co widac, tlum Chinczykow, duszno, drogo. Legendarna Armia broniaca Zoltego Cesarza, znanego z okrucienstwa i palenia ksiazek(ale i zjednoczenia Chin), oczekiwan nie spelnia. Niestety
-
Accessibility
-
"Must See"-Factor
-
Budget Friendliness
-
Architecture
-
Concept
-
Exhibits
-
Relevance
-
1)latwo: z Xi'an jedzie mnostwo autobusow(spod dworca kolejowego), nie nalezy ich tylko pomylic z wycieczkowymi.
2)zobaczyc trzeba, wszak to symbol Chin
3)drogo, za drogo- kolo 15 $, teraz pewnie drozej
4)architektury to tam zadnej nie ma, zbudowali kilka hal i tyle
5)ten, ktory to projektowal musial sie uczyc jak budowac hangary badz hale produkcyjne, istna proletaryzacja sztuki
6)eksponaty sa w dobrym stanie-i stanowia jedyna atrakcje Armii
7)Znacznie ogromne, jedno z najwazniejszych odryc archeologicznych w historii.