vicealigator reviews
[04/08/2009] Znakomita lokalizacja! Po stereotypowych wyobrażeniach Łodzi jako fabrycznego miasta, trudno uwierzyć, że można znależc takie miejsce: na obrzeżu lasu i ze stawem (wędkarze mogą nawet oddać się swej pasji)
Choć "Helenówek" znajduje się na skraju miasta, to ma doskonałe połączenie z centrum - klikaset metrów dalej znajduje się przystanek tramwajowy z 3 liniami, które w niespełna pół godziny mogą nas zabrać do Śródmieścia. Bardzo mili i uczynni gospodarze pozwalają czuć sie naprawdę gościem. Każdy pokój ma kabine prysznicową. W budynku jest też mała kuchnia, w której można przygotować posiłek w
[more]
[12/04/2009] Bristol International Balloon Fiesta odbywa się zwykle na terenach Ashton Court w początkach sierpnia i trwa cztery dni: od czwartku do niedzieli, z kulminacją w sobotę. O ile warunki pogodowe na to pozwolą. Moja pierwsza fiesta, w 2007 roku przebiegła bez przeszkód. Niestety podczas kolejnej jubileuszowej 30tej sporą część programu odwołano z powodu deszczu i silnych wiatrów. Przez wszystkie dni imprezy, na która zawsze ściąga nawet kilkaset tysięcy widzów, nad miastem lata przeszło 100 balonów. Wieczorem, gdy nadchodzi zmrok, tłumy gromadzą się na Ashton Court, by obserwować grzanie balon
[more]
[11/04/2009] W niewielkiej rezydencji Blaise możemy zapoznać się z wnętrzami i niewielka wystawa starych przedmiotów służących gospodarstwu domowemu. Gdyby to była jedyna tu atrakcja, z pewnością moglibyśmy czuć się rozczarowani. Ale na szczęście nie jest. Największym skarbem Blaise bowiem jest park, w mojej opinii najpiękniejszy w całym Bristolu. Zapewniam, ze w słoneczny i ciepły dzień grillowanie z widokiem na pałacyk nie ma sobie równych (no, może jedynie to przy moście Clifton Suspension). Spacer po parku jest nieodzowny spora część trasy biegnie w dolinie porośniętego roślinnością kanionu. Warto tez
[more]
[10/04/2009] Absolutna rewelacja ! Nieprzypadkowo UNESCO umieściło ten plac na liście światowego dziedzictwa kulturowego. I to nie tylko jako miejsce, ale nawet bardziej jako nieustanne wydarzenie. To autentyczny przedsionek Afryki. Kiedy pierwszy raz znalazłem się na nim w pewien grudniowy dzień zakochałem się w nim od pierwszego wejrzenia. Feeria barw, wszelkie możliwe zapachy, dźwięki rozmaitych instrumentów, wielojęzyczne głosy tak wyglądają właśnie targi w krajach arabskich. Z zaciekawieniem przyglądałem się występom kuglarzy i tancerzy, treserom małp i węży.
Plac jest tez wspaniałą i niedrogą jadł
[more]
[10/04/2009] Kopalnia Big Pit to ciekawa propozycja i to nie tylko dla lubiących technikę. Węgiel wydobywało się tu od początków XIX wieku aż do lat 80-tych XX wieku, gdy przekształcono ją w muzeum. Ale to nie jest takie zwykle muzeum, gdzie można jedynie obejrzeć różne przedmioty zamknięte w gablotach. Odwiedzający mają szanse zobaczyć ją oczami górników a to dzięki możliwości zjechania głęboko pod ziemie. Realizmu temu przeżyciu dodają surowe reguły bezpieczeństwa. Trzeba m.in. cały czas nosić kaski i niestety podczas touru w podziemnych chodnikach nie wolno robić zdjęć (z uwagi na możliwość zapalenia
[more]
[10/04/2009] Muzeum w domu Edwarda Jennera, odkrywcy ochronnych szczepień można sobie darować. Chyba, że ktoś interesuje się historią medycyny. Można zapoznać się z wyposażeniem typowego domu z pierwszej połowy XIX w, z licznymi przyrządami, jakimi posługiwali się ówcześni lekarze. Oczywiście drobiazgowo omówiony jest wynalazek i jego wpływ na nasze życie. Z tyłu domu jest też niewielki ogród.
Tylko dla fascynatów nauki lub jako dodatek do znajdującego się bardzo blisko zamku Berkeley.
[10/04/2009] Ruiny opactwa w Glastonbury to znakomite miejsce nie tylko do zwiedzania, ale i do spędzenia kilku godzin w ramach pikniku. Według legendy, to tu narodziło się chrześcijaństwo na Wyspach za sprawą Jozefa z Arymatei, który przywiózł tu Św. Graala. Podania wiążą tez to miejsce z królem Arturem i faktycznie pomiędzy zabudowaniami jest grób, który uznaje się za jego. Przy kasach znajduje się ciekawa ekspozycja dokumentująca dzieje opactwa i jego życie codzienne, aż do jego likwidacji w czasach angielskiej reformacji. Teren zajmowany przez budynki klasztorne jest dość obszerny, a budynki zachowane
[more]
[09/04/2009] Jeszcze trzydzieści parę lat temu stały tu brudne i hałaśliwe londyńskie doki. Dziś trudno w to uwierzyć, patrząc na ten brytyjski Manhattan. Wszyscy, którzy lubią drapacze chmur nie będą zawiedzeni. Myślę nawet, ze odpowiedź Londynu jest nawet atrakcyjniejsza. Często bowiem zamiast ulic można tu zastać kanały. Jest to dzielnica zarówno mieszkalna (jedna z droższych w stolicy), jak i biznesowa. Mimo to niezbyt hałaśliwa zwłaszcza w porównaniu do podobnej dzielnicy finansowej City. Lokale gastronomiczne niestety odstręczają wysokimi cenami. Blisko stąd zarówno do Greenwich, jak i na lotnisko
[more]
[09/04/2009] Obowiązkowy cel wizyty dla fanów Szekspira, a zwłaszcza dramatu Makbet - opowieści o człowieku, który omamiony wizja władzy posuwa się do zbrodni. Spora kolekcja poświęcona temu historycznemu bohaterowi, choć fakty są nieco inne niż w dramacie. Dla innych zamek, jak to zamek. Wiadomo: obrazy, zbroje i inne historyczne przedmioty. Piękne ogrody: aż trzy. Pierwszy to labirynt z żywopłotu. Drugi to ogród kwietny. Trzeci - "dziki" - jest z nich najmłodszy i mieści głownie rośliny naskalne. Najlepiej wyrwać się tu na całodzienną wycieczkę z Inverness, w ramach której można odwiedzić niedalekie po
[more]
[09/04/2009] Ten znakomicie zachowany zamek zamieszkuje od 900 lat ta sama rodzina. Wizytę najlepiej zacząć od ogrodów stanowiących znakomity przykład angielskiej sztuki ogrodowej. W oranżerii można zapoznać się z rzadkimi i egzotycznymi roślinami; a w kolejnym oszklonym budynku z latającymi swobodnie motylami. Wnętrza zamkowe, aczkolwiek piękne, są dość typowe. Ale można tu te zobaczyć meble należące niegdyś do elżbietańskiego pirata, a potem admirała Francisa Drakea. Wielbiciele malarstwa mogą nacieszyć oczy kolekcja obrazów niderlandzkich i marynistycznych. Na koniec trzeba odwiedzić lochy, w których ok
[more]
1 to 10 out of 11
1 2 > >>