MichalAgnieszka reviews
[02/05/2008] Jesli kto uwielbia przyrode, tu ja znajdzie w czystej i surowej postaci, ktora dech zapiera i oniesmiela. Jesli ceni bardziej architekture - pewno nigdzie nie znajdzie podobnej cerkwii, ktorej drewno mieni sie srebrem lub zlotem, w zaleznosci od pory dnia i roku...
[02/05/2008] Glowny deptak miejski, najwazniejsza ulica Szanghaju. Jest zadziwiajaco... waska. Szczegolnie przy Bundzie, zupelnie nie przypomina wielkiej alei handlowej. Dopiero troche dalej zaczyna sie to, co przypomina mieszanke Azji, Europy i Ameryki w stylu par exellance nowoczesnym: mnostwo sklepow, kolorowyk szyldow i neonow, tysiace ludzi, najnowsze i najnowoczesniejsze marki. Pelna elegancja, niczym za starych dobrych, przedkomunistycznych czasow. Warto tu zajrzec, by uswiadomic sobie, czym byl Szanghaj przed 1949 r.: niekwestionowanym liderem miast chinskich, centrum finansowym, handlowym i rozryw
[more]
[02/05/2008] Najwyzszy budynek Chin, jednen z najwyzszych na swiecie. I tyle. Brzydkie to jak noc, przedstawia soba najgorsze wzorce architektury nowoczesnej i zupelne bezguscie. Jedyne co, to panorama z tej wiezy, ale tego nie sprawdzilismy, bo cena byla zdecydowanie odrzucajaca. W porownaniu z reszta Putongu- zdecydowanie negatywnie. Porownywac innymi zabytkami nawet nie warto.
[01/05/2008] Terakotowa Armia- jeden z symboli Chin, znana nawet gornolotnie przez niektorych "najwiekszym odkryciem archeologicznym XX wieku", to niestety rozczarowanie. Wojownicy, rzeczywiscie wygladajacy niezwykle(kazdy ma odmienne rysy twarzy) i tworzacy efektowne pary zostali tak rozmieszczeni, ze chodzac po galeriach ich za bardzo nie widac(dopiero na zblizeniach zdjec). Co gorsza zas- z jakiegos zupelnie niezrozumialego powodu... pozbawiono ich broni, przez co wygladaja groteskowo(a bron gdzies w magazynach skladuja). Zreszta samo zwiedzanie Armii, ulokowanej niczym w jakiejs fabryce, badz hangarze
[more]
[01/05/2008] Putong- symbol bogactwa i potegi Chin, nowe oblicze Szanghaju, blyszczaca, XXI-wieczna dzielnica, kipiaca nowoczesnoscia i pieniedzmi. Najlepiej podziwiac ja z Bundu, co jest o tyle poznawcze, ze jak na dloni widzi sie dwa swiaty- pozostalosc dawnego kolonialnego splendoru na jednym brzegu, a na drugim pyszniacy sie blichtr nowoczesnych Chin. I w zasadzie tyle- lepiej na tym poprzestac i nie jechac na druga strone, by sie nie rozczarowac: chodzic poPutongu nie ma po co, obszar ten jest pusty i wyalienowany, budynki wysokie i bezduszne. Tylko z zewnatrz wyglada efektownie.
[01/05/2008] Swiatynia Nieba- jeden z najciekawszych i najpiekniejszych zabytkow Pekinu, miejsce, gdzie cesarz dwa razy do roku przybywal by poklonic sie Niebiosom i poprosic o dobre zbiory, to miejsce, ktore odwiedzic trzeba. Nie tylko dwa efektownej swiatyni, bedacej zywym odzwierciedleniem tesknot Chinczykow do "harmonii", lecz rowniez dla wspanialego parku i kilku pomniejszych swiatyn w terenie tego olbrzymiego kompleksu (ale dla "muru echa", ktory zupelnie nie dziala). Park to miejsce niezwykle, populudniami przychodza tam tysiace mieszkancow stolicy, by grac, bawic sie, puszczac latawce, czy po prost
[more]
[01/05/2008] Mauzoleum Mao, zbudowane zaraz po jego smierci, jest miejscem, ktore obejrzec trzeba. Najlepiej po lekturze kilku ksiazek, szczegolnie wspomnien jego osobistego lekarza, Li Zhusui: "Prywatne zycie Przewodniczacego Mao", a takze -niedawno wydanej u nas biografii tego przywodcy autorstwa Jung Chang (wraz z mezem) "Mao", (w oryginale: "Mao-the unknown story"), by miec swiadomosc, co ten czlowiek zrobil. Warto do mauzoleum sie wybrac jeszcze z kilku powodow: 1)zeby zobaczyc autentyczny obiekt kultu Chinczykow, ktorzy, pokloniwszy sie przed wejsciem wchodza i z naboznoscia mijaja oblicze Przewodnic
[more]
[20/01/2008] 1) Jesli nie chcecie jechac taksowka, nie jest wcale tak latwo. Przesiasc trzeba sie przynajmniej raz (niezaleznie od tego, czy wybierzecie pociag czy autobus). Ale za to transportem miejskim wychodzi naprawde tanio.
2) Bezwglednie i koniecznie. Czy widzieliscie kiedys na raz 60 malych sloniowch sierotek? (niektore wcale nie sa takie male, ale wszystkie lub prawie wszystkie - bardzo mlode). Jesli tak - no to rzeczywiscie nie trzeba jechac do Pinnaweli. Ale zawsze ciekawie popatrzec na sloniowe draki w wodzie, zjadanie gliny, karmienie butelka i sfotografowac sie ze sloniem, ktory wyciaga tra
[more]
[20/01/2008] 1) Dojazdy do zolwich rezerwatow to prawdziwe wyzwanie, poczawszy od wynajecia rikszy, ktorej kierowca zwykle zada ceny zdecydowanie zbyt wygorowanej. Dojazd trwa dlugo i konczy dzikim rodeo przez piaski i chaszcze, w ciemnosci (wieczor jest najlepsza pora na obserwacje), w ktorej trudno dojrzec drogowskazy.
2) Zdecydowanie. Choc ci, ktorzy przybeda poza sezonem legowym (kwiecien - czerwiec) maja spore szanse na zolwi NIEzobaczenie, warto przezyc nawet samo czekanie, ktore na pewno nie jest czekaniem na Godota. W miedzyczasie pracownik rezerwatu opowiada o zolwich zwyczajach i wyczerpujaco o
[more]
[08/01/2008] 1)na samym srodku placu Abbasa(teraz juz placu Chomeiniego), nie zobaczyc nie sposob
2)Koniecznie! Najpiekniejszy meczet Iranu, jesli nie calego swiata islamu! A na pewno najpiekniejszy w tym stylu. Idealny i perfekcyjny - arcydzielo.
3)jakies grosze, bodajze 2 tys riali
4)najlepiej jest przyjsc na godzinie przed zamknieciem, tj kolo 17 i patrzec, jak zmieniaja sie kolory kafelek przy zachodzacym sloncu. Magiczne miejsce
5)Najpiekniejsze, co zbudowano w charaktersytycznym tylko dla Iranu(i Uzbekistanu) stylu majolikowych meczetow. Nic dodac, nic ujac.
1 to 10 out of 66
1 2 3 4 5 6 7 > >>