Detailed review by czega
To moja druga wycieczka na Saharę. Po tej pierwszej, 12 lat temu, zaraz zapragnąłem ją powtórzyć. Bo Sahara to coś zawsze wielce tajemniczego i magicznego. A teraz po powrocie, marzy mi się zatrzymać się w którejś z tych cudownie pięknych oaz i z tej bazy, dokładniej poznawać tajemnice Sahary. 50 kilometrów na południe od miasta Douz, zaczyna się prawdziwa pustynia a przy miasteczku El Hofra, oglądamy potężne, wędrujące, saharyjskie wydmy. Można sobie wyobrazić co się dzieje gdy jest tu piaskowa burza. Nie widać nic i trudno oddychać, bo piasek mamy w oczach i w ustach, a aparaty fotograficzne i kamery muszą być ukryte w szczelnych workach plastikowych. Tylko wielbłądy przystosowały się do takiej sytaacji; ich oczy mają specjalny układ bardzo gęstych rzęs a nozdrza posiadają możliwość zamykania się bez przerywania oddychania. Łapy ich są tak zbudowane, że się nie zapadają. Mogą wytrwać 14 dni bez wody a jak zacznie pić to zmieści w siebie 130 litrów wody, która starcza na długo. Bardzo mało się poci a nawet podczas wydechu chroni parę wodną, zatrzymując ją. Wielbłąd tunezyjski to jednogarbny dromader, dożywający 50 lat. Zżywa się ze swoim panem i domem, tak bardzo, że nigdy nie zginie bo zawsze znajdzie drogę do swojej zagrody. Wszyscy z naszej wycieczki natychmiast polubili te słodkie zwierzęta. Dosiadanie ich oraz sama jazda nie należą do wygodnych. Wielbłądy bardzo zasługują na specjalnych szacunek i sympatię ponieważ poza swoim miłym wyglądem, mają one wielki i ważny udział w rozwoju cywilizacji i historii afrykańskiej. Tunezyjska Sahara składa się z trzech regionów: na południe od miasta Douz, na zachód od Ksar Ghilana i na dalsze południe od tzw. Wiatru Sahary czyli Grand Sud Douz . To ogromny teren na którym widzieliśmy i oceany piaskowe i potężne wydmy o powierzchni jak pofalowane morze. Ale Sahara to także, słone powierzchnie okresowo wyschniętych jezior, a także wzgórza, doliny, góry i skały oraz, różnej wielkości zielone oazy z daktylowymi palmami, źródełkami oraz wodospadami i małymi jeziorkami. Daktyle to narodowy owoc Tunezji, najważniejszy, najbardziej pożywny i kaloryczny. Na pięknej palmie daktylowej, może być nawet 150 kg daktyli. Każda karawana, zabierała i zabiera w podróż przez Saharę, wiele worków daktyli, które zapewniają przeżycie, nie psują się i nie gniją przez cały rok. Daktyle zawierają wzmacniające cukry a nawet naturalne salicylany, działające jak wyciąg z wierzby czyli podobnie jak aspiryna. Tym samem działają przeciwzapalne, zapobiegają żylnym zakrzepom a nawet działają przeciwbólowo i zmniejszają nadciśnienie oraz regulują także trawienie. Zbierane są podobnie jak oliwki od miesiąca grudnia. Najwspanialsze daktyle, które jadłem, przypominają podłużne, przejrzyste, złociste bursztyny i jest to najszlachetniejszy gatunek, nazywający się Palce Słońca. Zdradzę, że mój sentyment do Sahary ma swój początek, przed bardzo wielu laty, gdy to w telewizji polskiej oglądałem serial Tajemnice Sahary, z przepiękną muzyką Ennio Moricone i świetnymi aktorami, Michaelem Yorkiem oraz Danielem Olbrychskim. Saharę wówczas pokazano tak pięknie i zachęcająco, że musiałem kiedyś ją poznać osobiście.
Sahara10
Ratings
-
Accessibility
-
"Must See"-Factor
-
Budget Friendliness
-
Relaxation Value
-
Uniqueness
-
Jestem pasjonatem Sahary, więc moja opinia będzie zawsze bardzo subiektywna.
Urzeka mnie w niej jej tajemniczość i ciągłe niebezpieczeństwo, że rozpęta się paiskowa burza, ale także mam w oczach urodę zielonych oaz i smaku, krystalicznie czystej wody z bardzo głębokich studni i źródeł..